Mark

Pierwsze samodzielne zlecenie dostaliśmy dzięki ogłoszeniu w papierowej gazecie zakupionej w Kiosku Ruchu. Brzmi jak zamierzchła historia ︎.
Mieliśmy dużo szczęścia, naszym pierwszym dziełem była restauracja w zabytkowym budynku obok Dworca Głównego w Krakowie︎. Zaprojektowaliśmy trzy wersje wnętrza, ale zdaniem właścicieli były “za bardzo”: za bardzo surowe, za bardzo minimalistyczne. Szczerze mówiąc nie udało nam się wtedy za wiele przeforsować, byliśmy zbyt stremowani, a właściciele postawili na swoim: był ciemnobrązowy bar - ciężki, zdobiony, monumentalny; beżowe płytki z promocji i bujne żyrandole.Ale początki zawsze są trudne ︎.
Przez 15 lat zmieniło się bardzo dużo. Każdy z nas przechodził etap mieszania szarości z szarościami, lakierowanego na biało lub czarno MDF-u kuchennych frontów, tapetowania jednej ściany w sypialni u wezgłowia łoża, czy płytek-cegiełek jak z nowojorskiego metra, które jeszcze około 2005 roku odstraszały klientów skojarzeniem ze “szpitalem psychiatrycznym” 🙀.
Dzisiaj jesteśmy dużo dalej, mówię także o naszych klientach. Nie oglądamy się już na to, co robią sąsiedzi i konkurencja, tworzymy swoje historie ︎. 


The first independent project order we received thanks to the announcement in a newspaper purchased at the newsstand called Kiosk Ruchu in Poland. Sounds like “a long long time ago”︎.
We were very lucky, our first “opus” was a project of the restaurant in the corner next to the Main Railway Station in Krakow ︎. We designed three different versions, but the owners complained they are “Too much”. “Too much austere, too minimalistic”.
To be honest, we couldn’t convince our clients to loving our conception, being too stressed, so they had everything their way: there was a dark brown bar - heavy, decorated, monumental, beige tiles from sale and luxuriant chandeliers.
But the beginnings are usually difficult ︎.
During 15 years, plenty has changed. Each of us was fascinated with mixing gray colour with gray colour, lacquered white or black kitchen fronts, wallpapering just one wall above the bed headboard, or brick tiles, just like from walls of the New York subway, which around 2005 the customers associated with “psychiatric hospital” 🙀.
Today we are much more developed, and so are our clients, obviously. We do not worry what our neighbours or competition do, we’d rather create our own stories with people who like to be a little different ︎.



Przewrotki, Kraków
fot. własne, przewrotki.com







Spazio, Kraków





Vintage, Kraków



Metro, Częstochowa





Rudy, Warszawa






Calm, Kraków

 






Mark

Eatsy soon 

Big Cartel soon

+48 605 154 140
hello@rumruk.com
Mark